<title_newspaper=Przekrj> 
<title_article=Zdarzenie w PSS> 
<author_1=>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year=1951>
<month=2>
<date=1951-02-25>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
 Gardo mnie boli  powiedziaa Lucynka  zrobi sobie na noc kompres z wody ze spirytusem.  Ja bym ci radzia puka gardo kwasem bornym  odrzeka Paulinka, ktra wyczytaa ten przepis w jednym z ostatnich numerw Przekroju w artykule pt Grypa.  Nie, nie  powiedziaa Lucynka z wielk pewnoci siebie  nic tak nie skutkuje jak kompres ze spirytusem.  I tak nie kupimy spirytusu, bo jest dzisiaj dzie bezalkoholowy.  Ty by nie kupia, ale ja kupi  owiadczya Lucynka  ja jestem zaradna:
Ty wolisz zosta na przystanku ni wej przednim pomostem do tramwaju, a ja wchodz przednim i pty dyskutuj na ten temat z konduktorem, pki nie dojad do miejsca przeznaczenia. Ty nie potrafisz kupi biletw do kina poza kolejk, a ja oznajmiam, e jestem po chorobie i kupuj. Ty nie palisz w przedziale dla niepalcych, a ja potrafi si tak urzdzi, e pal. I wyskakuj z trjki przy Mochnackiego. I chodz lew stron chodnika, jeli po lewej stronie s wystawy. I przebiegam na wskos przez skrzyowanie, ile razy chc dogoni kogo znajomego. Po prostu jestem zaradna.  Niestosowanie si do przepisw jest bardzo niechwalebnym, cho niestety rozpowszechnionym rodzajem zaradnoci  powiedziaa Paulinka.  Przepisy nie s biurokratycznym wymysem, lecz maj sens spoeczny, ktry naley zrozumie i uszanowa. Jesli kupujesz bilet poza kolejk, krzywdzisz tych, ktrzy maj moe waniejszy powd do pospiechu. Jeli jedzisz na rowerze bez wiata, potrcasz niewinnych przechodniw. Jeli kupujesz alkohol w sobot no, o to przynajmniej jestem spokojna: nikt ci go nie sprzeda.  Zobaczymy  powiedziaa Lucynka  tu jest Spdzielnia, Teraz moesz zaobserwowa moj zaradno w caej peni.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>